Życie z alkoholikiem obok
Temat: H& M
A ja baaardzo lubie ten sklep!!!Co prawda nigdy nie bylam w takowym w Polsce,
ale kupiłam sporo ciuchów w wiedniu i szwajcarii!Mieszkam w Krakowie i bardzo
chciałabym zeby był już jak najprędzej u nas ( ps.ma byc w Galerii Kazimierz
razem z C&A)!!!! Gdzie znjadziecie sklep w którym możeci kupić wszystko ubrania
dla każdego bielizne dodatki ( torebki czapki gumki rekawiczki rajtki
wszystko?) ale oczywiste jest ze trzeba poszukaćprzez dłuższy czas..bo ile
gustów tyle ubrań. Nie wiem niestety jak jest w polsce bo nie bylam..A codocen
jak ktoś ju7z wcześniej trafniepowiedział ceny sątakiesame jak na zachodzie
tylko ze oni zarabiają więcej i ludzie co tydzień wpdaja tam na zakupy i
wychodzą z minimum 7 sztukami ubrań. Sama byłam swiadkiem gdzy kobieta przede
mne kupowala chyba ponad 50 par bielizny ( 2 wielgasne torby wypachne dopełna).
pozdrawiam ps. jak nie h&m to co?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,650,10583992,10583992,H_38_M.html
Temat: Alpejskie eldorado czyli praca w Szwajcarii
Alpejskie eldorado czyli praca w Szwajcarii
Zgadza sie, jest wlasnie tak jak pisza w artykule I jak opisal
Daniel. Pensja ok 3tys chf jest uwazana za min socjalne, pracujac na
kasie w sklepie zarabia sie ok 4 tys chf, absolwent studiow ok 5tys
za pierwsza prace, wyspecjalizowana asystentka 6tys chf , no a potem
to juz tylko w gore
Brak pozwolenia moze byc klopotwliwy na poczatku, szczcegolnie przy
niewyspecjalizowanych zawodach. Firmie nie zawsze sie chce tracic
czas I pieniadze na zalatwianie go. Jesli jednak na prawde chca
kogos zatrudnic to zalatwia pozwolenie i nawet zafunduja mieszkanie.
Oczywiscie zycie nie jest tanie, ale wiele rzeczy jak ubrania,
sprzet , kosmetyki, sa w tej samej cenie. A markowe lub luksusowe
rzeczy sa nawet tansze. Mieszkania sa b drogie, a wlasciwie to ich
nie ma. Brakuje ogromnej ilosci, wiec ludzie miesiacami szukaja
czegos do wynajecia. (w pewnych kantonach) albo mieszkaja po
francuskiej stronie I dojezdzaja.
Ogolnie zycie jest dosyc latwe I przyjemne. Kiedy rozejrze sie
dookola przynajmniej wiem na co place podatki, jest czysto I
porzadnie, pociagi sa szybkie i na czas, co chwila zmieniaja
kwiatki w parku zeby bylo jeszczce ladniej.
Sa oczywiscie wady, ale pod wzgledem pracy jest to zdecydowanie
jeden z najlepszych krajow na swiecie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,77691421,77691421,Alpejskie_eldorado_czyli_praca_w_Szwajcarii.html
Temat: Szwajcarski niesort - bezpośredni importer
Szwajcarski niesort - bezpośredni importer
Witam!
Jestem bezpośrednim importerem odzieży używanej ze Szwajcarii. Sprowadzam na
zamówienie towar niesortowany. W ofercie posiadam towar pochodzący z
kontenerów jak również ze zbiórek charytatywnych. Towar jest bardzo dobrej
jakości. Bardzo dużo oryginalnych ubrań. Cena również jest atrakcyjna.
Chciałbym nawiązać współpracę z odbiorcami hurtowymi (hurtownie, sortownie,
sieci sklepów). Zależy mi na stałej współpracy. Sam nie posiadam sklepów ani
sortowni. Towar jest w 100% oryginalnym niesortem. Osobiście nadzoruję
załadunek w Szwajcarii.
Więcej szczegółów i informacji pod nr telefonu: 0 601 889 383
lub e-mail: etpurbanczyk@gmail.com
Można pisać także na maila gazetowego.
Pozdrawiam
F.H.U. „EUROTRADE”
woj. śląskie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33793,66024804,66024804,Szwajcarski_niesort_bezposredni_importer.html
Temat: SZWAJCARSKI NIESORT - BEZPOŚREDNI IMPORTER
SZWAJCARSKI NIESORT - BEZPOŚREDNI IMPORTER
Witam!
Jestem bezpośrednim importerem odzieży używanej ze Szwajcarii.
Sprowadzam na zamówienie towar niesortowany. W ofercie posiadam
towar pochodzący z kontenerów jak również ze zbiórek charytatywnych.
Towar jest bardzo dobrej jakości. Bardzo dużo oryginalnych ubrań.
Cena również jest atrakcyjna. Chciałbym nawiązać współpracę z
odbiorcami hurtowymi (hurtownie, sortownie, sieci sklepów). Zależy
mi na stałej współpracy. Sam nie posiadam sklepów ani sortowni.
Towar jest w 100% oryginalnym niesortem. Osobiście nadzoruję
załadunek w Szwajcarii. Zapewniam transport towaru bezpośrednio do
klienta.
Więcej szczegółów i informacji pod nr telefonu: 0 601 889 383
lub e-mail: etpurbanczyk@gmail.com
Pozdrawiam
F.H.U. „EUROTRADE”
woj. śląskie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33793,67422966,67422966,SZWAJCARSKI_NIESORT_BEZPOSREDNI_IMPORTER.html
Temat: Nie tylko staniki są w Polsce droższe
maith napisała:
> No i co innego powiedzmy Versace, a co innego supermarket
Marks&Spencer, udając
> y
> w Polsce markę luksusową. Na wyspach kupuje się tam wszystko, od
marchewki prze
> z
> soki, mrożonki do ubrań. Jak w Tesco. Tylko te ubrania są tam
naprawdę w sporym
> wyborze.
>
I to przesunięcie w Polsce jest smutne. Świadczy jednak tylko o
finansowych możliwościach normalnych Polaków. Bo takie sklepy jak
H&M, Zara, Mango itp. to są w reszcie Europie po prostu tanie
sieciówki i nawet nie traktowane nawet jako marka. Wszyscy tam
naturalnie kupują na kilogramy, ale jak ktoś uważa się za fashion
victim, to odpruwa starannie tanie metki i kupuje do tego
przynajmniej torebkę, albo buty z Prady. ;-) Nie wszystko jednak z
wyższą ceną, to badziewie. Drogie sandały na obcasach szwajcarskiej
firmy Bally noszę już od kilku lat i ciągle wyglądają jak nowe, a
balerinki od Deichmanna za 15 euro rozpadły mi się po dwóch
tygodniach urlopu. Z drugiej strony do ślubu kupiłam sobie białą
lnianą sukienkę wiązaną na szyi za głupie 30 euro i nikt nie
zauważył. ;-) I przysięgam, że wyglądałam lepiej niż dziewczyna,
które w urzędzie była zaraz po mnie i miała na sobie jakieś
falbankowe paskudztwo wyglądające na kupę forsy. ;-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,32203,85170426,85170426,Nie_tylko_staniki_sa_w_Polsce_drozsze.html
Temat: wyjazd do Singapuru
BEBA,
nie przestraszylam sie, spokojnie. Mam juz mniej wiecej koncepcje, co robimy z
mieszkaniem, meblami itd. Strasznie duzo rzeczy i mebli oddalam, wyrzucilam
sterty ubran i innego dziadostwa...
13 lipca lece do Polski z dziecmi. Zaraz po tym przyjezdza firma transportowa z
Polski i pakuje nasz dobytek. Czesc rzeczy wyladuje w maszym mieszkaniu w
Krakowie, ktore bedzie gotowe we wrzesniu, a druga czesc (tych lepszych
rzeczy ) bedzie czekac w magazynmie na dalsze dyspozycje.
Nie wiem, ile ta operacja bedzie kosztowac, bo nie wiadomo, czy placimy my, czy
firma Hansa. Do tej pory nie dostal jeszcze pelnego kontrakru na ten wyjazd.
Jesli chodzi o Singapur, pierwsze wrazenia ma pozytywne. Jest goraco, ale do
wytrzymania. Miasto bardzo nowoczesne, ale jest duzo gorzej wygladajacych
budynkow. Na szczescie jest duzo parkow i zieleni. Ogromna ilosc centrow
handlowych. Ogladal mieszkania na wynajem. Sa bardzo rozne tansze i drozsze.
Najlepiej jest chyba mieszkac w centrum, gdzie jest blisko do sklepow i itp. W
Holland village (to taka dzielnica) mozna sie poczuc odizolowanym od swiata. Ja
wiem, ze dla mnie to i tak bedzie nielatwe i chce byc w zwiazku z tym blisko
ludzi.Nie chce wyladowac w dzielnicy, gdzie moze jest i spokojnie, ale nie ma
ludzi. Generalnie dla kobiety to zawsze jest wyzwanie, bo facet ma prace i jest
szczesliw, ze po powrocie z niej czeka na niego steskniona rodzinka. A kobieta
musi urzadzic sobie i calej rodzinie zycie w nowym miejscu.
Ja na razie sprzatam, pakuje sie i korzystam z urokow pieknej Szwajcarii, poko
sie da. Nie wiadomo, czy tu jeszcze kiedykolwiek wrocimy. Upaly u nas jak w
Singapurze juz od miesiaca.
Aha jesli chodzi o ceny zywnosci, to jest olbrzymi wybor wszelkiego rodzaju
owocow i warzyw. Ryby i mieso umiarkowanie drogie. O np. drogie jest swieze
mleko, bo wszystko jest importowane z innych krajow. Generalnie taniej niz w
Szwajcarii, trudno mi porownywac z Holandia. Jedzenie kupuje sie na ulicy,
swietne chinskie lub indonezyjskie...
Jak bede wiedziec cos wiecej, to napisze.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,38832,44150501,44150501,wyjazd_do_Singapuru.html
Temat: dawnych ubran czar
diuka wrote:
Am Wed, 1 Oct 2008 22:45:28 +0200 schrieb Mrqs:
| Musze powiedziec, ze rzadko widuje sie faceta w naprawde dobrze
| dobranym i skrojonym garniturze.
Niestety.
atwiej powiedzie , ni zrobi .
Ja ju od d u szego czasu mam garnitury szyte na miar - i wcale nie
jestem jaki niewymiarowy, czy si lansuj .
Jak to jeden krawiec powiedzia - to co w sklepach si sprzedaje, to
nie s ubrania tylko okrycia.
Ju pomijam e marynarka Cardin za 2200 potrafi by krzywo uszyta... i
dro sza ni np. Niemczech o 20% - sklepy sobie samob ja strzelaj ,
daj c te super duper metki z cenami w innych walutach, teraz
przeliczaj ceny z euro po sztywnym kursie 4 pln...
W dodatku mam wra enie e to co trafia do polskich sklep w z zagranicy
to jakie odpady, kt rych nikt nie chcia kupi .
Siostra twierdzi e w Szwajcarii praktycznie nie ma czego takiego jak
wyprzeda e - to co niby jest przecenione to jakie totalne syfy.
Przypadkowo znajomy si okaza kierownikiem takiego "lepszego" sklepu -
I twierdzi e jak co nie schodzi, to zwyczajnie jest zabierane i
przerzucane na inny rynek. Prawdopodobnie wschodni...
Wczoraj biega em z on , bo potrzebowa a sukienk kupi . Zwyczajn ,
eleganck sukienk wieczorow .
W ca ej Arkadii uda o si znale jedn w miar sensown , bez rewelacji
ale w miar , ujdzie - za 1600 pln.
Reszta to jakie idiotyczne szmaty, kt re w rozmiarze 36 wygl daj jak
worki, albo habity. Albo maj dekolt do p pka. Albo kr j taki e na bal
przebiera c w si nadaj . Te w niebotycznych cenach. Rozmiar wka -
oczywi cie w ca y wiat. To co by ewentualnie pasowa o, oczywi cie jest
- w rozmiarze 44.
Ju pomijam e towar z wadami, pozaci gane, poprute - wisi i sprzedaj
jako pe nowarto ciowy.
Sam jak chc co kupi dla siebie, to te - w sklepie sweter musi
wygl da jakby pijany malarz ni s na klacie otwart bank z farb
(nieregularna plama - niby to ozdobna), albo kolorki takie e chce si
rzyga . Koszulka polo z obowi zkowym nadrukiem albo wyszywank z nazw
firmy - jebutnej wielko ci.
Reklamowe koszulki to ja dostaj w prezencie, a nie kupuj za 150 pln z
kawa ek szmatki.
Buty sensowne, NORMALNE i wygodne - to w galerii handlowej sobie mo na
szuka do upojenia. Jaki czas temu wyczai em e Hala Banacha handluje
butami Ara i Josef Seibel, i tam si zaopatruj . Dro ej ni Bata,
Kazar, Gino rossi, bo Ara czy seibel rzadko schodzi poni ej 300 pln...
a jak schodzi to jest to 289... wi c akurat pasowa yby do takiej
galerii, gdzie jest generalnie drogo.
Dlaczego w adnym sklepie w galerii handlowej nie ma but w, kt re
pasuj na stop m czyzny? Same w ziutkie, dla jakich metroseksualnych
fagas w. Albo kr j taki ze owszem, Sta czyk by kupi - akurat by
pasowa y do czapki b azna.
Kiedy kupi em sobie buty Camela, trzewiki, drogie jak piorun, bo
prawie 1400 pln. I po jednym sezonie nadawa y si do wyrzucenia -
rozklei y si , a na cholewce pop ka a sk ra.
Kilkakrotnie przymierza em buty ecco - kto jest w stanie w tym
wytrzyma d u ej ni 10 minut? Droga metoda na zafundowanie sobie
konieczno ci odwiedzenia ortopedy.
Kiedy s dzi em e to ja jaki dziwny gust mam - ale nie, patrz na
innych, i widz te same miny jak macaj ciuchy w sklepach, i takie
dymki nad g owami "co to K..WA jest?! jak ja mam sie w takie g. ubra ?"
Kompletnie tego nie pojmuj - sklep z nazw "Normalne ubrania i buty
dla normalnych facet w" i takim asortymentem umieszczony w galerii
musia by zainstalowa ta moci g z magazynu, bo by nie nad ali donosi
towaru.
Źródło: topranking.pl/1750/dawnych,ubran,czar.php
Temat: Jeszcze o propagandzie
Gość portalu: Michał napisał(a):
> Zgadzam się z robim.
> I mogę dodać, że gdybyś płacił w Holandii czynsz albo ratę za domek, miał na
> utrzymaniu rodzinę, płacił koszty utrzymania samochodu
> i był robotnikiem,
> to niewiele byś zaoszczędził.
więc tak, utrzymanie rodziny to są groszowe sprawy gdyż jedzenie jest tanie i
ubranie też (np. buty adidasa kosztują na polskie 200zł a to jest jeden dzień
pracy )
> Koszty utrzymania są w Holandii bardzo wysokie, a byle jaka praca, której
jest
> sporo, nie zapewnia dobrego życia.
za 400euro wynajmę cały dom z garażem i ogrodem w Someren, więc na całą
rodzinę i zarobki holenderskie to są grosze, utrzymanie samochodu też nie jest
takim problemem jak w Polsce, teraz ci nie napiszę dokładnie jakie to były
opłaty bo nie pamiętam gdyż Polacy jeżdżą holenderskimi samochodami z
przykręconymi polskimi blachami (taki luz tam jest, policja jest bo jest) więc
kiedyś wiedziałem ile co kosztuje z utrzymaniem samochodu a potem się tym nie
interesowałem więc nie pamiętam, co do ubezpieczenia zdrowotnego to też są to
grosze w których masz miesięcznie pewien limit na bezpłatne leki z apteki (np.
na przeziębienie).
> A dobrej pracy nie dostaniesz bez bardzo dobrych kwalifikacji.
zgadza się ale ta nawet najgorsza jest lepiej płatna niż te dobre w Polsce
> Dziene, że tego nie zauważyłeś.
> Widać nigdy nie rozmawiałeś o tym z przeciętnym Holendrem.
> Wiadomo, że przeciętny Holender realnie zarabia więcej niż Polak,
> ale nie jest to raj.
w pracy mam pełno przeciętnych Holendrów, pracują 8 godzin dziennie, zero
nadgodzin, 5 dni w tygodniu z czego jeden dzień mogą mieć wolny a jak pracują
to zalicza on im się do puli dni (jakoś holiday czy coś takiego) które
wykorzystają sobie do odpoczynku, utrzymują spokojnie rodziny, domy, samochody
(stać ich na opłaty i na paliwo - do pracy dojeżdżają samochodami nawet
kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę, jest jedna pracowniczka z Belgii, a
tak wogóle to gaz do samochodów jest w Holandii w tej samej cenie co u nas a
kilka lat temu był nawet tańszy), jeżdżą na wakacje,tak jak my w sklepie
napchamy cały kosz zakupów i idzie nam jakaś spora część pensji to Holendrzy
napychają ten sam pełen kosz i wydają drobne z kieszeni nie odczuwając tego.
Oczywiście nie mówię, że Holandia jest super a Polska to be, Holandia jest
super pod względem poziomu życia, pod względem bezpieczeństwa, pod względem
pozytywnego nastawienia jednego człowieka do drugiego ale pod względem
krajobrazów czy smaku chleba to Polsce do pięt nie dorasta. Dlatego wolałbym
żeby Polska weszła do UE, oczywiście różnice w UE będą ale będą się powoli
zamazywały gdyż nie może być tak, że w UE ktoś będzie zarabiał na złotówki
800zł a ktoś 15 000zł, mogą być różnice 4000zł do 15000zł ale nie 800zł. Druga
sprawa to rolnictwo. W UE jest ustawa o zakazie przmysłowej hodowli zwierząt,
która zacznie obowiązywać za kilka lat, więc jak Polska nie wejdzie do UE to
ten cały syf przeniesie się do nas, oczywiście Polska nie będąc w UE też
mogłaby taki zakaz wydać ale na pewno nasze Rządy czegoś takiego by nie
uchwaliły bo liczy się tylko kasa, już teraz Amerykanie mieli chętkę na
hodowlę w Polsce setek tysięcy świń w ramach umowy offsetowej zakupu przez
Polskę F16. A tak będąc w UE automatycznie będziemy mieć zakaz takiej hodowli
(na którą idzie więcej antybiotyków niż na szpitale a później kto zjada tę
chemię? Co do innych zarzutów przeciwników UE z jakimi się spotkałem to nie
musimy rezygnować ze złotówki na rzecz euro po wejściu do UE, sprawy religii
też są regulowane przez każdego członka UE indywidualnie, podobnie jest z
aborcją czy eutanazją. Jeszcze jedno, jak nie wejdziemy do UE to czy Rząd (i
następne rządy) przestaną robić to co robią i zaczną uzdrawiać Polskę? bo tak
chyba niektórzy myślą jak przyrównują Polskę do Szwajcarii. Zobaczcie, że
ciągle się cofamy więc bez pomocy zewnętrznej nie wyjdziemy z tego bagna.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,522,4397822,4397822,Jeszcze_o_propagandzie.html