Szwajcaria warunki ekstradycji

Życie z alkoholikiem obok

Temat: Europejski nakaz aresztowani i ekstradycja
Europejski nakaz aresztowani i ekstradycja
Własnie toczy się dyskusja w sejmie. Widac jednak, że nie wszyscy rozumieją
zagadnienie.
Jeden z posłów PiS mówił o tym, że na przykład za przestępstwo w Hiszpanii za
popieranie Basków do niepodległości, będzie można karać Polaka, mówi wierutne
bzdury. Międzynarodowa konwencja o ekstradycji mówi, że warunkiem wydania
człowieka musi być fakt, że czyn za który jedno panstwo domaga się ekstradycji
musi być także karalny w kraju, który ma wydac przestępcę.
Na przykład, jeżeli za zdradę małżenska w Arabii Saudyjskiej się kamieniuje
niewierną żonę, to zgodnie z tą konwencją Polska nie ma obowiązku wydac takiej
kobiety, bo w Polsce zdrada małżenska przestępstwem nie ma. Regulacje Komisji
Europejskiej nie moga naruszać konwencji międzynarodowej. To dlatego Baksik po
wydaniu przez Szwajcarów nie mógł być ukarany za wszystkie zarzucane mu czyny.
Nie był ukarany za to, co w Szwajcarii przestępstwem nie jest.
M.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,48266418,48266418,Europejski_nakaz_aresztowani_i_ekstradycja.html



Temat: Więzienie dla Polańskiego?
Lex retro non agit.
Nie mozna skazac kogos wg obecnych kryteriow za przestepstwo sprzed lat. Jesli
mozna cos takiego to znaczy ze zyjemy w warunkach terroru gorszego niz za
komuny. Rowniez ekstradycje na warunkach prawa kraju
zadajacego ekstradycji jak to jest zapisane w umowie Szwajcarii lub Niemiec z
USA jest sredniowiecznym barbarzynstwem.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,101020271,101020271,Wiezienie_dla_Polanskiego_.html


Temat: Sąd w Los Angeles nie podjął decyzji w sprawie ...
Jaja prawne tam sobie robią
Przedstawiciel prawny oskarżonego wypełnia warunki procesowe. Dziś
sądzić można człowieka globalnie - bo za tym są warunki
ekstradycyjne. Uważam, że oskarżony może przed sądem wypowiadać się
poprzez swych przedstawicieli prawnych. Zwłaszcza w procesie
ekstradycyjnym. W przeciwnym bowiem wypadku mamy do czynienia z kpin
z prawa! Obecnie pan Polański jest pod jurysdykcją szwajcarską.
Szwajcaria powinna zatem państwowo-prawnie zapytać o prawidłowość
postępowania sądowego w USA. Sąd USA (po kolei od stanowego)
powinien Szwajcarii wykazać, że działania prawne były u nich
prawidłowe. Oskarżenie ze strony USA powinno wykazać zgodność z
prawem Szwajcarii. Jeśli takiej zgodności nie będzie - to Szwajcaria
może wszystko olać. Ja to interpretuję prawnie w intencji przyszłych
armiejców USA, którzy będą działali na terenie RP. Bo oni wuje mają -
a zatem mogą gwałcić.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,104201645,104201645,Sad_w_Los_Angeles_nie_podjal_decyzji_w_sprawie_.html


Temat: Prawnicy: Szwajcaria może odmówić ekstradycji
Prawnicy: Szwajcaria może odmówić ekstradycji
Ręce opadają, że prawnicy mogą być tak niekompetentni.

Primo. Polański dopuścił się czynu, który w/g prawa stanu Kalifornia jest
przestępstwem. To jest fakt. Nasze oceny moralne nie mają tu nic do rzeczy,
jak się gdzieś jest za granicą, to trzeba szanować miejscowe prawo, kropka.
Umowa o ekstradycji między USA i Szwajcarią umożliwia Szwajcarom dokonanie
ekstradycji. To też jest fakt i żadne bajery pożal-się-boże-prawników tego
nie zmienią.

Secundo. Wymiar sprawiedliwości w USA jest o wiele bardziej zdroworozsądkowy
niż się powszechnie uważa. Raczej nie wydaje się tam wyroków, które nie mają
żadnego sensu społecznego. Polański ma realne szanse obronienia się przed
skazującym wyrokiem, pod warunkiem że będzie się bronił uczciwie i sam, a nie
za pośrednictwem całego państwa polskiego. To, że całe państwo polskiego
raptem zajęło się sprawą Polańskiego, i to jeszcze tak niekompetentnie, jest
całkowicie żenujące.

Tertio. Osoba Polańskiego, jego poświadczony brak dalszej historii
kryminalnej w ciągu ostatnich 30 lat i jego zasługi dla społeczeństwa są tutaj
istotnym elementem i należy je wykorzystać. I skończmy z tym bezsensownym,
rozpasanym egalitaryzmem. Ludzie nie są sobie równi - to jest kolejny fakt.
Na miejscu prawników Polańskiego zaproponowałbym zamianę kary więzienia (która
w tym przypadku byłaby całkowicie kontrproduktywna, bo społeczeństwo ma
większe korzyści z Polańskiego na wolności, niż Polańskiego w więzieniu) na
karę braku prawa powrotu do USA, którą on de facto już od 30 lat wykonuje. I
to powinien być definitywny koniec tej sprawy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,100948247,100948247,Prawnicy_Szwajcaria_moze_odmowic_ekstradycji.html


Temat: Ołeksandr Mocyk -ukraiński namiestnik?
Co dalej z Romanem Polańskim?
Szwajcarski wymiar sprawiedliwości ma podjąć "w najbliższych dniach"
decyzję o ewentualnym zwolnieniu za kaucją Romana Polańskiego, który
od 26 września przebywa w areszcie.
Konsul generalny Francji w Szwajcarii Jean-Luc Faure-Tournaire
zdementował informacje podawane przez prasę szwajcarską, jakoby
Trybunał Karny w Bellinzonie miał podjąć decyzję w sprawie
ewentualnego zwolnienia za kaucją Romana Polańskiego w piątek.
Zapewnił jednak, że jest to kwestia kilku najbliższych dni.
Podobnie jak jeden z adwokatów Polańskiego, Herve Temime, francuski
konsul wyraził zaniepokojenie stanem zdrowia reżysera. -
W wieku 76 lat nie idzie się do więzienia, to starszy pan -
powiedział dyplomata. Dodał jednak, że warunki, w których
przetrzymywany jest Polański, są właściwe - przy czym reżyserowi nie
przysługuje w areszcie specjalne traktowanie.
Miejsce przetrzymywania Polańskiego jest utrzymywane w tajemnicy,
jednak dziennik "Blick" opublikował serię zdjęć pokazujących
przybycie francuskiego konsula do miejsca, które gazeta
zidentyfikowała jako więzienie w Winterthur. Dyplomata potwierdził,
że rano był w tym więzieniu i że opuścił je "bardzo szybko".
Polański został zatrzymany na lotnisku w Zurychu i umieszczony w
areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu
aresztowania z 1978 roku. Wymiar sprawiedliwości Stanów
Zjednoczonych zarzuca mu, że w roku 1977 w willi aktora Jacka
Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W
stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest
automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem rozpoczętego przeciwko
Polańskiemu postępowania karnego zbiegł on do Francji, by uchronić
się przed spodziewaną karą więzienia.
wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Co-dalej-z-Romanem-Polanskim-Decyzja-tuz-tuz,wid,11603679,wiadomosc.html?ticaid=18efe

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,48782,95784294,95784294,Oleksandr_Mocyk_ukrainski_namiestnik_.html


Temat: Drugi wniosek Polańskiego odrzucony. "Ryzyko uc...
gandalph napisał:
> Podstawową przesłanką ekstradycji jest wymóg, że czyn musi być karalny w obu
> krajach, a tak nie jest. W przeciwnym razie mogłaby wystąpić taka sytuacja, że
> kraj fundamentalistyczny domaga się ekstradycji osobnika X.Y. z powodu
> przestępstwa cudzołóstwa, który w kraju pobytu tegoż osobnika w ogóle nie jest
> karalny.

Ty znow swoje. Zrozum, czlowieku: Szwajcaria jest w trakcie dokonywania
ekstradycji Polanskiego nie za "gwalt kodeksowy", tylko za ucieczke przed
wymierzeniem mu wyroku sadowego - i co bys nie powiedzial o Szwajcarii, to z
cala pewnoscia nie patrzy ona przychylnie na uciekinierow, ktorzy zmywaja sie ze
sceny, kiedy na sali sadowej robi sie goraco.
Gdyby Polanskiego stawiano w stan oskarzenia po raz pierwszy wlasnie teraz, po
32 latach, to... nie stawianoby go w stan oskarzenia. Bo "gwalt kodeksowy"
przedawnil sie tez i w Kalifornii, nie tylko w Szwajcarii. Ale kalifornijski
wymiar sprawiedliwosci domaga sie ekstradycji zbiega, a nie "podejrzanego".
Podejrzanym - a wkrotce potem takze i oskarzonym - Polanski zaczal byc w kilka
tygodni po wydarzeniu. Przedawnienie przestepstw kodeksowych nie nastepuje zas
po kilku tygodniach.
Sprobuje przadstawic to inaczej: istota ucieczki jest chec i zamiar unikniecia
kary. Uciekinier, ktoremu sie udalo prysnac TEZ JEST SCIGANY - nawet po 32
latach. Nie za przestepstwo, bo ono prawdopodobnie sie juz przedawnilo (chyba,
ze chodzi o morderstwo, ktore w wielu jurysdykcjach nie przedawnia sie nigdy),
tylko wlasnie za ucieczke przed wymiarem sprawiedliwosci, czyli za cos w rodzaju
oszustwa, polegajacego na unikaniu "zaplacenia dlugu spolecznego" poprzez
odbycie kary.

> Czyli jednak niczego nie rozumiesz; warunkiem ekstradycji jest karalność czynu
> w
> Szwajcarii. Nie ma znaczenia to, że czy nie został popełniony w tym kraju.

Tutaj pojechales po calosci: najpierw pisales o szwajcarskim sadzie, a potem ja
pisalem, ze "nie szwajcarski sad go bedzie sadzil". Mieszasz dwie rozne rzeczy:
karalnosc czynu i obszar jurysdykcji. Tak, warunkiem ekstradycji jest karalnosc
czynu w prawodawstwie kraju ekstradytujacego - tego nikt nie podwaza (mimo, ze -
jak juz napisalem - nikt nie domaga sie ekstradycji Polanskiego za gwalt). Ale
jurysdykcja sadow szwajcarskich odnosi sie do terytorium Szwajcarii - oni
zwyczajnie nie moga sadzic nikogo w imieniu USA za popelnienie przestepstwa w
Stanach. Jesli Stany nie upomna sie o "swojego" przestepce (wyobrazmy sobie na
chwile, ze Kalifornia mowi "nic nas to nie obchodzi, wedlug nas on nic zlego nie
zrobil"), to Polanski w Kalifornii mogl sobie byc nawet i ludozerca - Szwajcaria
go sadzic nie bedzie. Najwyzej nie wydaliby mu prawa pobytu (a i to nie jest do
konca pewne)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,102310541,102310541,Drugi_wniosek_Polanskiego_odrzucony_Ryzyko_uc_.html


Temat: wątek polityczny
Michnik do PO...
amen...
acz nie dziwię się PO, że nie ma ochoty robić czegokolwiek ręka w
rękę z Giertychami i kryminalistami z Samoobrony...
www.gazetawyborcza.pl/1,75968,4447686.html
Po dwóch latach rządów braci Kaczyńskich Polska jest krajem
doszczętnie ośmieszonym przez rządzącą ekipę.
Od kilku miesięcy, od śmierci Barbary Blidy, Polska wzbudza niepokój.
Od wczoraj, od uwięzienia Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego
i Jaromira Netzla - nikt w Polsce nie powinien czuć się bezpieczny.
Ja też nie czuję się bezpieczny - nie wiem, tak jak nikt nie wie,
czy w chorej wyobraźni rządzących nie zostanie zaliczony w skład
jakiegoś "układu" spiskowo-przestępczego.
Trudno orzec, czy to szef rządu nakazuje służbom specjalnym
organizowanie prowokacji, montowanie podsłuchów i więzienie osób
niewygodnych, czy też to same służby, na czele z ministrem
sprawiedliwości, o tym decydują, a premier jest tylko ofiarą ich
raportów i donosów.
Tak czy owak - Polska Jarosława Kaczyńskiego jest rządzona przez
aparat, którego Polacy powinni się obawiać.
To jest zły rząd. Nie miejsce tu na przypominanie o niezbudowanych
milionach mieszkań i autostradach, których nie ma, o brutalnych
atakach na inteligencję, o przekupywaniu posłów, o kompromitacjach
aparatu ścigania (aresztowanie lekarzy, sprawa kont w Szwajcarii,
sprawa ekstradycji Mazura).
Powiedzieć wypada dziś jedno - ale za to dobitnie. Rubikon został
przekroczony; Rubikon, który oddziela demokratyczne państwo prawa od
państwa pełzającego zamachu stanu. Nie można już mieć wątpliwości -
środowisko braci Kaczyńskich użyje wszystkich chwytów i sposobów, by
ukryć prawdę o swych ponurych sekretach i ocalić władzę do nowych
wyborów.
Cały ten brudny świat podsłuchów i aresztowań, intryg i prowokacji,
musi zostać obnażony. Ucieczka przed prawdą sprzyja partii braci
Kaczyńskich, ale szkodzi Polsce. A poza tym Jarosław Kaczyński
dobrze zna powiedzenie, że mniej ważne jest, kto i jak głosuje,
ważniejsze - kto i jak głosy liczy.
Warunkiem przyzwoitej kampanii i uczciwych wyborów jest
natychmiastowe usunięcie Jarosława Kaczyńskiego z funkcji szefa
rządu i Zbigniewa Ziobry z funkcji ministra sprawiedliwości.
Wydarzenia dnia wczorajszego udowodniły, że są zdolni do wszystkiego.
Odmawiając wczoraj udziału PO w odwołaniu przez opozycję rządu
Kaczyńskiego, Donald Tusk zauważył, że partia Andrzeja Leppera i
Romana Giertycha są współodpowiedzialne za kryzys państwa. Obaj ci
politycy znani są z tego, że wylewali kubły pomyj na przeciwników,
choć godzi się przypomnieć akcję "Anna Jarucka", w której także
polityk PO odegrał niegodną rolę.
Tak więc bywało już paskudnie. Ale aresztowanie politycznych rywali
przed wyborami to nowa jakość. Przypomina przełom lat 1946-47, gdy
komuniści unieważniali listy wyborcze, więzili kandydatów z list
PSL, a w konkluzji sfałszowali wybory. Później, do 1989 r., wyborów
już nie było.
Oczywiście Jarosław Kaczyński nie jest Bierutem, a Ziobro -
Radkiewiczem, ale pamięć o tamtych wydarzeniach winna towarzyszyć
posłom PO, gdy będą podejmować swoje decyzje.
Adam Michnik

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,36341,42103573,42103573,watek_polityczny.html